Wymagana przeglądarka Chrome, Firefox lub Opera w najnowszej wersji. Prosimy zaktualizuj swoją przeglądarka i zapraszamy ponownie.
Wybierz datę i godzinę wystawy
REPERTUAR
Brak wydarzeń w wybranym dniu
Wydarzenie numer 1
17MARCA2026
Orlando – moja polityczna biografia
Pierwszy film Paula B. Preciado, „Orlando – moja polityczna biografia”, jest obrazem szczególnym. Rzadko kiedy pole praktyk filozoficznych pokrywa się z polem aktywizmu w tak koherentny i interesujący sposób. A sam Paul B. Preciado – hiszpański pisarz, filozof, kurator sztuki i aktywista – jest również postacią wyjątkową. Jego aktywność w każdej z twórczych dziedzin wyznacza nowe standardy rozumienia zarówno sztuki, jak i filozofii. Preciado jest też osobą transpłciową, a swoje doświadczenie tranzycji wpisał we wszystkie dziedziny, którymi się zajmuje. Przygląda się mu w sposób krytyczny, reinterpretując aktualne dyskursy dotyczące biowładzy, patriarchalnego kapitalizmu, nekropolityki, feminizmu i teorii queer.
„Orlando – moja polityczna biografia” odwołuje się do książki Orlando Virginii Woolf. Preciado wychodzi z założenia, że wszystko, co stanowi o jego własnej biografii zostało już wcześniej opisane właśnie przez Woolf, w dodatku prawie sto lat temu. Reżyser zabiera więc widzki i widzów w podróż przez meandry współczesnej kultury, dekonstruując jej polityczne utopie, dekolonizując język i poszerzając społeczną reprezentację o osoby wykluczone i marginalizowane. W sensie politycznym jest to film rewolucyjny. Interpretuje pierwowzór Woolf, uwspółcześniając jego przesłanie i budując nowe konteksty: kulturowej widzialności, oporu, emancypacji. Imaginarium wizualne, które proponuje Preciado, jest z jednej strony oszczędne w środkach, bazujące na szczątkowej i symbolicznej scenografii, z drugiej jednak na tyle uniwersalne, że opisuje podstawowe problemy bycia „Orlandem” we współczesnym społeczeństwie. „Orlando - moja polityczna biografia” jest też manifestem wolności, radości i godności, donośnym głosem za prawem do samostanowienia oraz rollercoasterem emocji, troski i czułości, jednoznacznie opowiadającym się za kulturotwórczą siłą sztuki.
„Orlando – moja polityczna biografia jest pozycją obowiązkową dla wszystkich, którzy potrzebują wsparcia w rozumieniu własnej i cudzej seksualności, przez co stają się politycznymi przeciwnikami patriarchalnej, konserwatywnej władzy. Swoim filmem Preciado przywraca godność, daje nadzieję i jednoznacznie pokazuje, jak potężnymi narzędziami społecznej zmiany stają się sztuka i kultura, kiedy tylko potrafimy właściwie je odczytać.
Pełna brawurowej odwagi reinterpretacja klasycznej baśni braci Grimm o Kopciuszku.
„Brzydka siostra” to historia Elwiry, która żyje w cieniu swojej bajecznie pięknej przyrodniej siostry. W świecie, gdzie uroda to waluta, a królewski bal przypomina bezwzględne igrzyska, Elwira postanawia za wszelką cenę poślubić księcia. Największą przeszkodą, aby podbić serce wymarzonego mężczyzny i rozpocząć nowe lepsze życie, jest Kopciuszek.
„Brzydka siostra” to kino gatunkowe najwyższej jakości idealnie wpisujące się w popularną ostatnimi czasy, za sprawą „Titane” czy „Substancji”, poetykę, ale czerpie też inspiracje z kina Davida Cronenberga. Reżyserka Emilie Blichfeldt, posługując się formułą kina kostiumowego, opowiada o bardzo aktualnych problemach – dyktacie piękna, niezdrowych wzorcach czy tym, jak zmienia się ciało.
Film, który okazał się przebojem Sundance Film Festival i Berlinale, częściowo kręcony był w Polsce, a w drugoplanowych rolach podziwiać możemy Katarzynę Herman i Agnieszkę Żulewską.
Elaine (Samantha Robinson) to piękna i młoda wiedźma, która chce odnaleźć miłość swojego życia. Problem w tym, że przygotowywane przez nią zaklęcia i mikstury wywołują efekty nieco odmienne od oczekiwanych – potraktowani nimi kandydaci przypominają raczej nieszczęśliwe ofiary niż wymarzonych kochanków. Gdy więc wreszcie Elaine spotka mężczyznę swoich marzeń, determinacja doprowadzi ją na skraj szaleństwa.
Nagrodzony na festiwalach w Chicago i Dublinie, niezwykle ciepło przyjęty przez krytyków film Anny Biller to mikstura jedyna w swoim rodzaju – odnoszący się do technikolorowych snów z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych komediohorror, który porusza niezwykle współczesne tematy: wojny płci i męskiego strachu przed kobiecą seksualnością. Dzięki temu połączeniu "Czarownica miłości" na pewno rzuci na Was czar. Nawet jeśli jej bohaterka będzie miała z tym spore problemy.
"Cztery córki" zostały nominowane do Oscara za najlepszy dokument i zdobyły nagrodę w tej kategorii na ostatnim festiwalu w Cannes, jednak sam film jest zaskakującym połączeniem fabuły, dokumentu, policyjnej rekonstrukcji, z polityczną rewolucją w tle. Całą opowieść oparto zaś na prawdziwej, wstrząsającej historii Olfy Hamrouni i jej dzieci.
Ta wyjątkowa forma pozwala jednej z najbardziej uznanych reżyserek współczesnego kina (to jej druga nominacja do Oscara), Kaouther Ben Hani, zanurkować głęboko w temacie, który został zbanalizowany przez media. Bohaterką jest Olfa (we własnej osobie, ale czasem zastępowana na ekranie przez aktorkę), matka czterech córek. Dwie najmłodsze występują w filmie, zniknięcie dwóch najstarszych (wcielają się w nie aktorki) jest tematem pasjonującego „śledztwa”, które prowadzi aż do jednej z najniebezpieczniejszych organizacji terrorystycznych na świecie – tzw. Państwa Islamskiego.
Ben Hania – podobnie jak Deniz Gamze Ergüven, autorka obsypanego nagrodami "Mustanga" – tropi siłę problematycznego międzypokoleniowego kobiecego przekazu, wydobywa na światło dzienne powszechnie akceptowaną domową i systemową przemoc, punktuje sposób, w jaki pozornie odległe przemiany polityczne kształtują los jednostek. Poruszające, niekiedy konfrontacyjne, z pewnością prowokacyjne i szalenie odważne Cztery córki są również wyznaniem wiary w siłę, wytrwałość i solidarność kobiet. Od Tunezji dzielą nas setki kilometrów, jednak film Ben Hani wybrzmiewa zaskakująco aktualnie również w Polsce.